May 09, 2013

At sunset in Trentemoult











On Sunday evening we went to a beautiful neighbourhood called Trentemoult. It makes part of Rezé, which stretches along the south of Nantes. I just knew that it was the place to be at sunset with your camera in hand.
I obviously ended up lost in the maze of alleys, happy to have noticed some little and typically French details- an ancient model of Citroën, French poems' verses, former baker's or butcher's shops, some French products' ads (like delicious Lu cakes which in fact are a product of Nantes). At nightfall we took the train to Paris. Our next trip will take place in mid-July, just after my Masters thesis defense...:S

Dimanche soir, afin de profiter de nos derniers instants à Nantes, nous sommes allés nous promener à Trentemoult alors que le soleil se couchait. Trentemoult est un quartier de Rezé situé au bord de la Loire, non loin du port de Nantes. Résultat: j'ai fini par me perdre dans le labyrinthe des ruelles, toujours ravie de trouver de petits détails typiquement français: une 2CV, des vers de poèmes écrits sur les murs, de vieilles boulangeries et boucheries, d'anciennes publicités de produits nantais peintes à même les façades de maisons (les délicieux Petits Beurres LU). En fin de soirée, nous avons pris le train pour Paris. Nous ne repartirons en vacances qu'en mi-juin, d'ici là, il faudra que je soutienne mon mémoire...:S

W niedzielny wieczór wybraliśmy sie do Trentmoult który jest częścią miasta Rezé położonego na południu Nantes nad rzeką Loarą. Wiedziałam ze trzeba sie tam udac o zachodzie słońca z aparatem w dłoni. Rezultat nie był zaskakujący, zgubiłam sie w labiryncie małych, wąskich uliczek, zadowolona że udało mi sie wypatrzyc jakis typowo francuski detal jak stary Citroen, fragment wiersza zapisany na murach domu, opuszczone piekarnie czy rzeznie oraz reklamy francuskich produktow (ciastka Lu Lu na przyklad pochodzą właśnie z Nantes). Chwile pózniej, złapalismy pociag do Paryza. Nastepne ferie dopiero za półtora miesiąca, zaraz po obronie mojej pracy mgr...:S
Trentemoult was once a fishing and Cape Horner village (Cape Horner refers to a ship and a captain that has rounded Cape Horn). Its traditional three-storey houses were built with the Loire’s rise in water level in mind: the ground floor was often flooded,  above it was the reception room and the top level was an attic which often linked to neighbouring attics allowing villagers to meet without having to use boats. Today, Trentmoult is a lovely place for a stroll, having something to eat and drink. The neighbourhood has been inhabited by artists who enjoy personalising their houses; they are colourful and tend to be more and more original. It is very hip and bobo in fact.

Autrefois, Trentmoult était un village de pêcheurs et de cap-horniers (ce terme désigne les marins ayant franchi le cap Horn). Les maisons traditionnelles des pêcheurs, adaptées aux crues de la Loire, étaient généralement construites sur trois niveaux. Le premier pouvant être inondé, c'est au deuxième que se trouvait la pièce d'habitation. Le dernier niveau était occupé par le grenier qui pouvait parfois communiquer avec les greniers voisins, permettant ainsi aux habitants de circuler sans devoir se mouiller pendant les crues.  Aujourd’hui, Trentmoult est un endroit sympathique pour se balader, manger ou prendre un verre. Il est habité par de nombreux artistes qui se plaisent à personnaliser les façades de leurs maisons en y mettant de la couleur. Hier village de pêcheur, Trentemoult est désormais devenu un quartier bobo.

Dawniej, Trentmoult był wioską rybacką zamieszkaną nie tylko przez rybaków ale i marynarzy którzy opłyneli Przylądek Horn. Tradycyjne domki rybaków były skonstruowane z trzech poziomów. Pierwszy poziom był często zalany więc na drugim miesciły sie pomieszczenia mieszkalne. Ostatni poziom zajmował strych ktory ułatwiał komunikację z reszta sąsiadów bez potrzeby użycia łodźi. Na dzis dzien, Trentmoult jest wspanialym miejscem na wieczorne przechadzki, kolacje czy drinka. Nabywa tutaj coraz wiecej artystow ktorzy nie stronia od przystrajania swoich domow w bardzo oryginalny i kolorowy sposob. Ta piękna dzielnica stala sie prawdziwym artystycznym centrum Nantes. 





1 comment:

  1. Świetne zdjęcia. Dawniej fascynowały mnie jedynie miasta, jednak z czasem okrywa się urok takich małych miasteczek czy peryferyjnych dzielnic. Mam nadzieję, że kiedyś podobnie uda mi się zasmakować uroków Francji. Po tygodniu w różnych częściach kraju wiem, że to tam chciałbym kiedyś zakotwiczyć na dłużej ;). Póki co szukam motywacji do nauki pięknego, acz niełatwego języka:P . Pozdrawiam :)

    ReplyDelete